Pełnia Żniw w Baranie 26 września
Kiedy wyciągnęłam dziś ARKANUMEN, poczułam, że ta karta nie przyszła z odpowiedzią. Przyszła z pytaniem: „Czego Ty naprawdę chcesz?” I chyba trudno o bardziej trafny dialog z Pełnią w Baranie. Pełnią na osi Ja–Ty, która odsłania granicę między tym, co robię dla innych, a tym, co robię z własnego pragnienia. Ta pełnia Żniw niesie jednak coś jeszcze. To nie jest zwykła pełnia to pełnia zbioru, pełnia powrotu. Bo pełnie i nowie tańczą na osiach, a ta Pełnia w Baranie jest odpowiedzią na Nów w Baranie z marca. To, co wtedy było ziarnem, impulsem, pierwszym „Chcę”, teraz wraca, żeby pokazać, co z tego urosło, nawet jeśli urosło tylko w środku.
Może w marcu zrobiłaś pierwszy krok, a może tylko pomyślałaś o nim. Również mogłaś nic nie zrobić, ale pragnienie zaczęło żyć własnym życiem, jak ziarno kiełkujące pod ziemią, zanim ktokolwiek je zobaczy. Bo pełnia Żniw nie pyta „Czy zrobiłaś wystarczająco dużo?” Pyta „Co z tamtego pierwszego impulsu jest dziś gotowe, żeby zostać zobaczone?”
I tu ARKANUMEN staje się lustrem całego cyklu. Bo karta 0 jest początkiem, a Pełnia Żniw jest zbiorem. Dlatego razem tworzą pełny krąg „Zobacz, co zaczęło się wtedy. Zobacz, gdzie jesteś teraz. Zobacz, co jeszcze chce urosnąć.”
Oś Baran - / Waga Ja i Ty. Baran mówi „Ja jestem. Ja czuję. Ja chcę.” Waga odpowiada „A co dzieje się pomiędzy mną a drugim człowiekiem?”
Pełnia rozświetla więc nie tylko pragnienia, ale też relacje miejsca, w których oddałyśmy za dużo, czekałyśmy zbyt długo, rozumiałyśmy zbyt często. I nagle pojawia się proste pytanie „A gdzie w tym wszystkim jestem ja?” To jest właśnie moment ARKANUMEN. Bo ta karta nie pyta „Co mam zrobić?” pyta „Czy mogę siebie zobaczyć?”
Neptun, Saturn, Uran, Pluton, Jowisz to pięć pytań tej Pełni
Neptun przy Księżycu mówi „Nie wszystko, czego pragniesz, ma od razu kształt.” Niektóre pragnienia są snem, przeczuciem, obrazem. Nie trzeba ich natychmiast definiować. Trzeba pozwolić im istnieć.
Saturn dodaje „A co z tym zrobisz?” Zobaczenie prawdy wymaga odpowiedzialności. Nie musisz działać od razu, ale nie udawaj, że tego nie widzisz.
Uran szepcze „A jeśli możesz inaczej?” Nie po to, by burzyć. Po to, by zauważyć drzwi, których wcześniej nie widziałaś. Czasem wystarczy jeden impuls, jedno „A gdybym jednak…”.
Pluton pyta najgłębiej „Czy to pragnienie jest naprawdę Twoje?” Bo każde „powinnam”, „tak trzeba”, „nie wypada” to nie są źródła. To są warstwy. I Pluton odsłania to, co pod spodem, nie po to, by zabrać, lecz by odróżnić „powinnam” od „chcę”.
Jowisz nie pyta, Jowisz mówi „Sprawdź, dokąd może Cię to zaprowadzić.” Pragnienie potrzebuje przestrzeni, zanim stanie się decyzją.
Powrót do ARKANUMEN Do pierwszego drgnienia „Jestem.” „Czuję.” „Chcę.”
Pełnia Żniw nie jest po to, by coś sobie obiecać. Jest po to, by zobaczyć siebie tam, gdzie naprawdę jesteś, bez poprawiania obrazu, bez zasłon, bez wymuszania odpowiedzi. Bo ARKANUMEN nie pokazuje drogi. Pokazuje oko, które patrzy. I człowieka, który po raz pierwszy od dawna nie odwraca wzroku od własnej prawdy. Nie po to, by natychmiast działać. Najpierw po to, by zobaczyć. A potem może pojawić się pytanie „Czego naprawdę chcę i czy jestem gotowa zrobić pierwszy krok, żeby to zobaczyć?” Bo największa zmiana zaczyna się nie od odpowiedzi. Zaczyna się od jednego, bardzo starego drgnienia „Chcę.”
RYTUAŁ PEŁNI ŻNIW W BARANIE
(dla ARKANUMEN, dla pierwszego „Chcę”, dla zebrania półrocznego cyklu)
Potrzebne kartka ,coś do pisania , świeczka (światło)
1. Przygotowanie przestrzeni - Oko, które patrzy
Usiądź w miejscu, w którym czujesz, że możesz być sobą. Zapalone światło, świeca, tworzy punkt jasności, który będzie Twoim symbolicznym ARKANUMEN. To jest oko, które patrzy. Nie na świat, a na Ciebie.
2. Powrót do marca - Ziarno
Zamknij oczy i wróć do marca. Do tamtego pierwszego impulsu. Do myśli, która była zbyt delikatna, żeby ją nazwać. Do pragnienia, które dopiero kiełkowało. Nie oceniaj, ile z tego zrobiłaś. Nie oceniaj, czy „powinnaś była”. Zadaj tylko jedno pytanie „Co wtedy zaczęło rosnąć?” Pozwól, żeby obraz, uczucie, wspomnienie lub wrażenie samo przyszło.
3. Zbiór - To, co urosło
Weź kartkę. Napisz na niej trzy rzeczy, Co urosło we mnie przez te pół roku. Co nadal rośnie. Co chce wyjść na światło, ale jeszcze się boi. Nie musisz pisać pięknie. Masz pisać prawdziwie. To jest Twoje żniwo.
4. Baran - Pierwsze „Chcę”
Połóż dłoń na sercu. Powiedz na głos lub w myślach „Jestem.” „Czuję.” „Chcę.” Nie dopowiadaj, czego chcesz. Niech pragnienie samo się poruszy. Niech zrobi pierwszy krok.
5. Waga – Relacja
Teraz zapytaj „A gdzie w tym wszystkim jestem ja w relacji z drugim człowiekiem?” Nie chodzi o winę. Chodzi o proporcję. O równowagę między dawaniem a byciem. Jeśli poczujesz, że gdzieś oddałaś za dużo, połóż palce na kartce i powiedz „Zabieram to, co jest moje.”
Jeśli poczujesz, że gdzieś chcesz dać więcej powiedz „Daję to, co jest prawdziwe.”
6. Neptun - Pragnienie bez kształtu
Weź chwilę ciszy. Pozwól, żeby pojawiło się pragnienie, które nie ma jeszcze formy. Nie próbuj go nazwać. Nie próbuj go zrozumieć Powiedz tylko „Pozwalam Ci zaistnieć.”
7. Saturn - Granica
Zadaj sobie pytanie „Czego nie mogę już udawać?” To jest Twoja granica. Twoja odpowiedzialność. Twoja prawda. Możesz ją zapisać jednym zdaniem, a nawet jednym słowem.
8. Uran - Drzwi
Zrób jeden fizyczny gest zmiany. Może to być, przesunięcie krzesła, otwarcie okna, zmiana miejsca siedzenia, zapalenie drugiej świecy. To jest symbol nowych drzwi. Nie musisz przez nie przechodzić. Wystarczy, że je zauważysz.
9. Pluton - Źródło pragnienia
Weź kartkę z żniwem. Podkreśl tylko to, co jest naprawdę Twoje. Nie to, co „powinnaś”. Nie to, co „wypada”. Nie to, co „dla innych”. Tylko to, co jest Twoim głosem.
10. Jowisz - Przestrzeń
Złóż kartkę i połóż ją w miejscu, które symbolizuje przestrzeń parapet, półka, szuflada, kieszeń.
Powiedz „Daję temu miejsce.” Nie obietnicę. Nie plan. Miejsce.
11. Zamknięcie - ARKANUMEN
Zgaś świecę lub zbliż dłoń do światła. Powiedz „Widzę siebie.” To jest koniec rytuału. I początek wszystkiego, co dopiero się wydarzy.
MANTRA PEŁNI ŻNIW W BARANIE
Widzę siebie. Widzę to, co urosło. Widzę to, co jeszcze rośnie.
Zabieram to, co jest moje. Oddaję to, co nie należy do mnie.
Pozwalam pragnieniu istnieć. Pozwalam prawdzie mówić. Pozwalam sobie chcieć.
To, co zaczęło się w marcu, teraz wraca do światła.
Przyjmuję to. Nie spieszę się. Nie uciekam.
Patrzę. Jestem. Czuję. Chcę.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz