Szkic Osobowości - Mapa Drogi Przeznaczenia -
Warunki Realizacji Planu Życia
Z jednej strony mamy punkt wyjścia, to chwila naszych narodzin, natomiast z drugiej – punkt docelowy, to będzie chwila niestety naszej śmierci. I właśnie ten czas między pierwszym i ostatnim oddechem, to droga naszego przeznaczenia – celu naszego pojawienia się w tym dokładnym miejscu i czasie. I o ile czasem zadajemy sobie pytanie po co, dlaczego, tu jesteśmy, to chyba jednak najważniejsze jest jak tą "trasą" podążać.
Tak każdy z nas ma swoją własną drogę przeznaczenia, którą to choć czasem wydaje nam się że świadomie podążamy, to jednak wpierw jesteśmy przygotowywani - wychowywani i przysposabiani przez innych do samodzielnego podążania tą własną drogą. I tak naprawdę to właśnie jak zostajemy przygotowani, określa jak świadomie zmierzamy do własnego celu - odkrycia własnej Ziemi Obiecanej.
Podążając drogą kreacji – człowiek musi zaistnieć jako podmiot lub wtopić się w grupę. A zaistnieć można na wiele sposobów, np. poprzez pracę, działalność artystyczną, czy spłodzenie dziecka.
W tym teatrze życia czasem występujemy w pierwszoplanowej, często też w roli statysty lub to siedzimy na widowni i bawimy się w krytyka, marząc po cichu o własnym występie na scenie.
A ponieważ bardzo rzadko otrzymujemy dokładną mapę i kompas, na początku naszej drogi, lub po prostu z nich świadomie nie korzystamy, lecz gdy jednak spojrzymy wstecz to często, okazuje się że nieświadomie kierowaliśmy swoje kroki według tych "startowych programów".
Och, chciałam napisać że "najgorzej" lecz nie, nie aczkolwiek to fantastycznie gdy tych kompasów i map dostało się cały worek. A jak jeszcze zawsze było się uparciuchem, że "ja sama" to chociaż podążało się krętymi ścieżkami i wertepami, to jednakże dzięki tym "wewnętrznym" busolom, choć z "odmrożonymi uszami" , można bez obaw spojrzeć w lustro, bo nie od rozpychania się pomiędzy innym czy też "klękania", a od wydrapywania się z tych dołków na drodze, trzeba okłady robić na "pobijane kolana i łokcie".
No dobrze to taki troszkę może przydługi wstęp, no nie jeszcze dodam kilka słów.
Jak nie raz wspominałam od dziecka mnie fascynowały cyferki, karty i wróżby, więc pokusiłam się o własne opracowanie numerologiczno- karcianej mapy drogi - trasy przeznaczenia, które to chyba powstawało od tych pierwszych dziewczęcych ,,zeszytów z wróżbami'', niszczonych przez mamę, a zawzięcie odtwarzanych przeze mnie.
Wiem, wiem jest dużo tzw. portretów , matryc itp. numerologicznych, sama też z wielu korzystałam, a i także w tym moim, również są podobne wyliczenia. I może właśnie dlatego że jest ich wiele, a tak naprawdę nie za zawsze te opracowania rezonowały ze mną, a często też przy próbach ich interpretowania, dodawałam coś od siebie.
A poza tym, czy tak naprawdę większości z nas, aż tak bardzo ciekawi kim było się w poprzednim wcieleniu, a co jeśli ktoś nie wierzy w karmę i chce wiedzieć jakie konkretnie zadania ma do wykonania, jakie przeszkody czy wzmocnienia napotka na swej trasie i jak ma działać by lepiej mu się żyło.
A także że te opracowania, najczęściej obejmują; dzieciństwo, wiek dojrzały i starość, która to najczęściej już po 50- tce się zaczyna. Takimi schematami i ja się karmiłam, więc kiedy to ta 50 się ostatecznie zbliżała uważałam, że już tylko po 2012 czekać na koniec, lub usiąść w fotelu i wspominać młodość. Dlatego trochę dziś po tych kilku latach żałuję, że nie zrobiłam takiego opracowania wcześniej, ale teraz zakładam że przecież wyzwania są jeszcze i przed 80 latkami. Myślę że to właśnie stawianie sobie celów, przedłuża nam życie.
A więc to taki system numerologiczno - karciany, w którym za ilustrację polecam karty Wyrocznię Wizji, z nią właśnie opracowałam wyliczenia, ale też fajnie współgrały mi karty "Mądrość ukrytych królestw" czy karty Lenormand , oraz tradycyjnie wielkie arkana Tarota. (każde karty numerowane)
W naszym "badaniu" jedynie do jednej cyfry zliczamy tylko Drogę Życia, pozostałe wyniki pozostawiamy dwu, trzy- cyfrowe, od których jeśli suma jest większa odejmujemy odpowiednio - liczbę z jakiej składa się nasza talia, z której korzystamy do zobrazowania (np. uzyskaliśmy wynik 58 więc odejmujemy "52 Wyrocznia Wizji" lub 44 czy 22 tarot) lub ich wielokrotność przy trzycyfrowej liczbie).
Oczywiście by lepiej zrozumieć nasze życiowe ścieżki, dobrze jest spojrzeć i na naszą osobowość -charakter - temperament, które możemy odczytać z numerologii imienia i nazwiska rodowego.
https://za9b.blogspot.com/2021/12/numerologia-osobowosc-samogoski.html , której tu już nie będę powielać.
I tak by zilustrować naszą osobowość - podstawową, którą to wciąż w ciągu całego życia rozwijamy, zamieniamy liczby na karty.
Spróbujmy zobrazować osobowość kartami Lenormand (rozszerzone 44 i tarot wielkie arkana)
np. Marianna Elżbieta Kińska , tylko tak króciutko bez głębszej analizy.
Imię
JA temperament - samogłoski- 12 - to karta Sowy / XII Wisielec
Jestem siły witalne - spółgłoski- 24 karta Serce / II Kapłanka
Lustro jak widzę siebie, moja energia - 36 karta - Krzyż /
XIV Umiarkowanie
Nazwisko
Dostaję - wpływ rodziny na charakter- 10 - karta Kosa / X Koło Fortuny
Przekażę -10 - karta Kosa / X Koło Fortuny
Fundament - " wychowanie" - 20 -karta Ogród / XX Sąd ostateczny
Motywacja - 22
Scena "jak widzą inni"- 34 karta Ryby / XII Wisielec
L, dzied -Fundament - " wychowanie" 20 karta Ogród / XX Sąd ostateczny
L. wyrazu - Satysfakcja jak/ gdzie w czym znajdę satysfakcję - 56/12 Sowy / XII Wisielec
Dokładnie widać to bardzo poważna, ale uczuciowa osoba, choć najprawdopodobniej nie okazująca swych uczuć. Te wewnętrze rozdarcia - wybory między sercem a rozumem, gdzie najczęściej wygrywał rozsądek, więc możliwe że nawet postrzegana jako zimna, a nawet czasem okrutna. Także problemy zdrowotne (kręgosłup/ serce). Niestety taka była, aż nie myślałam że tak dokładnie karty zilustrują moją mamę, taka prawdziwa sowa z wisielczym humorem,
Drugie imię zmieniało troszkę energetykę, a i nazwisko męża też, lecz właśnie po raz kolejny dostrzegam że pierwsze imię i nazwisko rodowe ma najważniejszy wpływ. To właśnie dokładnie mamy wewnątrz, w duszy.
Więc jeśli mamy już drobny ogląd jak badać naszą osobowość, spróbujmy zbadać jakie też wyzwania otrzymaliśmy wraz z datą narodzin.
Gdy już wiemy jakie to z nas ziółko, zobaczmy jakie to przed nami wertepy, a może płatkami róż Wszechświat nam ścieżki wyścielił.
Najistotniejsza jest Data naszego narodzenia, gdyż przychodzimy na świat w tym jedynym wyjątkowym momencie…jej zmienić się nie da. I tak jak imiona, nazwiska opisują naszą osobowość - charakter, tak też data naszych narodzin mówi jakie cele, wyzwania - przeszkody czyli jakie warunki, Los na naszej drodze ustawił. Fajnie kiedy taką ściągę moglibyśmy już mieć na początku, czy chociaż w połowie, ale i też mam nadzieję że na 3/4 trasy, fajnie i ciekawie jest podejrzeć. I tak jak wcześniej wspomniałam, to takie ściągi z książek o numerologii, czy tarocie kiedyś sobie wyliczałam, lecz tak jak najczęściej ogólnie przyjmuje się że życie człowieka, to trzy cykle z których to pierwszy dzieciństwo dzieli się na kilka etapów, to potem jest dorosłość i starość, może taki podział miał kiedyś odzwierciedlenie lub w np. tam gdzie 14 latki to są już matkami, lecz dziś to i 40 a nawet 50 latki rodzą.
Bardzo ważną rzeczą, którą od razu możemy wyczytać z daty urodzenia to tzw. ”warunek wcielenia”. Utworzy go suma wibracji daty urodzenia.
Tu znajdziemy odpowiedź na pytanie, po co nasza dusza musiała znów pojawić się na Ziemi? Tak, tak nie samym ciałem jesteśmy. A także jakiego rodzaju obciążenia "karmiczne', przyjdzie nam przerabiać…. to temat naszej Gry zwanej życiem, bo czyż nie zdobywamy umiejętności i poziomów. A będą to trzy liczby, które zobrazujemy kartami.
1. Droga życia -Dż. - to wibracja naszego przeznaczenia -obliczamy ją dodając pojedyncze cyfry z daty urodzenia, skrócone do 1 cyfry
2. Rahu - jako zadanie na obecną inkarnację, obliczamy dodając do siebie dwu cyfrowe liczby z daty urodzenia np.
3. Ketu - jako stare, utarte schematy, w które wycofujemy się z łatwością, ilekroć nie potrafimy poradzić sobie z naszym zadaniem życiowym.
Według mnie w procesie bieżącej inkarnacji człowieka, można wyróżnić cztery główne fazy - etapy życia. Niestety nie mamy aż takich mocy by przewidzieć ile tych faz, będzie dane nam faktycznie przeżyć. Nie bez powodu życzymy sobie 100 lat, a wielu przecież i tą setkę przekracza.
Myślę że chyba takie dawne porównanie ludzkiego życia do cyklu pór roku, jest najbardziej trafne.
Cykl 1 - Wiosna - pierwszy etap życia to 0-19 lat - "nowicjusz" "terminator" - podstawowy rozwój, to punkt wyjściowy, podstawowy kapitał środków życiowych potrzebnych człowiekowi w planie inkarnacji: dzieciństwo, wczesna młodość, STAŃ SIĘ!
Wiosna - nowicjusz - Dzień urodzenia- - formujący osobowość, to zdolności i cechy jakie mieliśmy w trakcie tych pierwszych lat młodości i dzieciństwa rozwinąć, a które będą nam potrzebne w drugiej fazie.
Cykl 2- Lato - drugi etap życia to 20 - 39 lat - "adept" "czeladnik" Produktywny - to etap realizacje człowieka w jego bieżącej inkarnacji. Dorosłość, świadome realizowanie celów ZAISTNIEĆ!
Lato - adept - Miesiąc urodzenia - to czas pracy produktywnej, to nasze powołanie, jedni pracują inni balują.
Cykl 3- Jesień - trzeci etap życia - 40 -64 - "ekspert" "mistrz cechu" Dojrzałość - to ewolucyjna przemiana człowieka, SPEŁNIĆ SIĘ!
Jesień - ekspert - Dwie końcowe cyfry roku urodzenia – ukazuje nasze osiągnięcia, żniwa, wysiłki oraz często zapowiada nowy rozdział w życiu.
Cykl 4- Zima - czwarty etap życia po 65 roku- "guru" "mistrz hobby/ zawodu" UWIECZNIĆ SIĘ!
Zima - guru - Suma wibracji miesiąca i roku urodzenia- czas podsumowań,
W trakcie tej naszej życiowej wędrówki mamy tzw. Punkty zwrotne. To cele i lekcje życiowe, które musimy zrealizować, pomimo wszelkim możliwym przeszkodom.
1 Punkt zwrotny - około 15 roku życia
2 Punkt zwrotny - około 30 roku życia
3 Punkt zwrotny - około 45 roku życia
4 Punkt zwrotny - około 60 roku życia
Oraz tzw. Wyzwania - całe życie, są to nasze możliwości, punkty mocy, ale też i słabości, które często intuicyjnie odkrywamy. Pomimo że możemy je mieć całe życie, lecz nie każdy je odkrywa.
Główne - dominujące - zdrowie, ale też i skłonności do nałogów, nasze słabości.
Talenty - zdolności - możliwości twórcze.
Siły -
Miłość - uczucia, miłość, emocje.
Te wszystkie 15 punktów można, dodatkowo zobrazować przez dodanie kart tła, oraz osi wtedy mamy po 3 karty opisujące, dlatego myślę że ciekawiej jest interpretować etapami - okresami, które można systematycznie opisywać.
Tło obliczmy dodając wyniki, natomiast oś to już liczbę karty do karty.
To plan - scenariusz z jakim przyszliśmy na ten świat, lecz że to my jesteśmy reżyserami jak i tytułowymi bohaterami, wnosimy własne poprawki i zmiany.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz