sobota, 8 października 2016

pierscień atlantów - palce

 Kciuk:
wzmacniamy w sobie poczucie spokoju a tym samym stajemy się bardziej pewni siebie co otwiera przed nami nowe możliwości samorealizacji.
Pierścień noszony na kciuki pomaga w leczeniu wszelkiego rodzaju chorób związanych z naszym gardłem.
Znikają duszności, bólu barku, świetnie sprawdza się dla osób cierpiących na migreny.
Palec wskazujący:
synchronizuje rozwój naszej duchowości.
Pomaga nam w bardziej zrozumiały sposób porozumiewać się z naszą Duszą co sprawia, że lepiej widzimy Drogę.
Jest to świetna sprawa dla osób, które pragną lepiej zrozumieć znaczenie tego, kim i gdzie są.
Działa przeciwzapalnie i przeciwbólowo.
Pomaga w rzucaniu nałogów.
Palec środkowy:
niweluje agresje i wzmacnia samodyscyplinę.
Pomaga zwalczać niekontrolowane ataki nerwowe.
Wzmacnia krążenie, jak i wpływa leczniczo na narządy w obrębie klatki piersiowej.
Palec serdeczny:
 wyostrza nasze zmysły, pobudza kreatywność, witalność, poprawia poczucie własnej wartości.
Pierścień Atlantów pobudza w nas uczciwość.
Chroni przed zawrotami głowy, szumami w uszach, przynosi upragnioną ulgę meteoropatą.
Palec mały:
wyostrza intelekt i logiczne myślenie.
Dzięki niemu stajemy się bardziej spostrzegawczy i szybciej potrafimy podjąć decyzję.
Poprawia się nasza pamięć oraz energia seksualna. Pierścień pomaga przy leczeniu takich chorób jak padaczka, zapalenie spojówek czy problemach z zębami.

niedziela, 18 września 2016

 Mijają nam dni za dniem, chwile za chwilą, chciało by się czasem nie tylko zatrzymać, ale i cofnąć nie jedną chwilę. Pewnie że z różnych przyczyn, czasem bo wydaje nam się, że może gdybyśmy zrobili coś inaczej to nie spotkały by nas przykre zdarzenia. Lecz nie tylko iż się nie da, co więcej to co się wcześniej wydarzyło ukształtowało właśnie tę chwilę obecną. Taka jest rzeczywistość, ale ostatnio wydarzyło się coś dziwnego. Trochę aż głupio mi to opisać, ale przecież mam tu pisać o swoich przemyśleniach i intuicyjnie opisywać to co skojarzy mi się z astrologią, numerologią. A ponieważ te dwa zdarzenia miały też wpływ na to że i zaczęłam te przygody z "ezo".   

sobota, 10 września 2016

Marzenie

 
Wczoraj rozpoczęłam tu przygodę nie tyle z pisaniem, a z dzieleniem się z innymi, swymi przemyśleniami. Mam inny blog, gdzie wstawiałyśmy z córką nasze szydełkowe prace. 
Ciekawe czy uda mi się nauczyć, jak sprawić by wpisy były interesujące, choć już samo tu pisanie wydaje się fajną zabawą.
A może z czasem i spełni się takie moje małe wielkie marzenie, by mieć takie miejsce pomiędzy sklepikiem, kawiarnią a świetlicą, gdzie przy kawie i ciastku, spotykali by się znajomi i tacy przypadkowi wędrowcy, co tylko wpadli odsapnąć, na pogaduchy o kartach, wróżbach i też o wszystkim i niczym, gdzie też można by wymieniać się, a także i z młodszymi dzielić się, przekazywać np. umiejętnościami ręko- dzielczymi. 
 


piątek, 9 września 2016

9.9.9

Dziś jest najbardziej znacząca data, gdyż co 9 lat otwiera się przed nami Mistyczna Brama 999.
 Magiczna data 9 września 2016 roku, to 9 dzień, 9 miesiąca, 9 roku numerologicznego, więc w dacie mamy aż 3x9 co w sumie daje nam kolejną 9 (2+7). Tak to  magiczna data. 
Gdyż liczba 9 od pradziejów świata jest liczbą magiczną! Jest liczbą świętą – SACRUM! Jest liczbą biblijną! Jest 9 chórów anielskich, 9 owoców Ducha świętego itp. 
Bo liczba 9 jest liczbą narodzin, poczęcia, daru życia! Jej wielki sens i znaczenie u mistyków – 9 jako 3x3 to pełnia boskości i świętości.
Jako że 9 podsumowuje, a zarazem jest początkiem, chyba najbardziej obrazowo można energie 9 przedstawić jako poród, bo wraz przyjściem na świat dziecka, właśnie ciąża, która to prawidłowo trwa 9 miesięcy się kończy, a zaczyna nowe życie. 
Co też to dziś kończy się, a co zaczyna? Tak naprawdę to dopiero za jakiś czas, będziemy mogli stwierdzić, ale my chcielibyśmy nie tylko wiedzieć co dziś, ale co zdarzy się wokół nas i co nam przydarzy się za dzień, miesiąc a i za kilka lat. 
O tak, wiedzieć jakie padną numery w totka, itp. itd. No fakt są jasnowidze, astrolodzy i wszelkiego innego rodzaju przepowiadacze, ale nikt tak naprawdę nie jest w stanie dokładnie i precyzyjnie tego dokonać. Uważa się że to właśnie w czasie takich lustrzanych i bliźniaczych dat, co niektórzy mogą przewidzieć dokładniej umiejscowione w czasie wydarzenia, a także afirmacje, życzenia czy rytuały mają większą moc spełnienia. 
Taka dziewiątkowa data powtarza się co 9 lat, lecz czy pamiętamy, co też w te dni się wydarzyło, czy pamiętamy co zażyczyliśmy sobie wtedy od wszechświata się. No niestety nie pamiętamy, a pewnie za te kolejne też nie będziemy. 
Choć jak tak, się głębiej zastanowiłam, to dokładnie wiem, gdzie i co wydarzyło się w moim życiu, w tamtych poprzednich wrześniach w tych 9 latach numerologicznych, a były to 2007, 1998, 1980, mgliście 1971 no 1962 miałam raptem pół roczku.

Jak wygląda niebo nad naszymi głowami ?
Jakie energie wysyłają do nas planety ? Za jakie struny pociągają ?

I tu rodzi się pytanie: co też się wydarzy w ciągu tych kolejnych 9 lat, ile zmian zainicjujemy sami, a jakie zewnętrzne czynniki. Gdzie i z kim będziemy w 2025 roku. 
Tak móc zajrzeć za tę zasłonę, a może moglibyśmy zdecydować, którą ścieżkę wybrać. 



Powitanie

 Witaj. Wędrowcze.
Zapraszam Cię, nie za, czy przed ale do 9 Bramy, tego punktu między ósemką, a no właśnie jedynką czy zerem, a może jedynką wzmocnioną zerem czyli dziesiątką. 
To taki symbolicznie punkt między Niebem i Piekłem, czyli tu na naszej Ziemi. 
9 Brama to taka moja wirtualna kawiarenka, tyle że ja z kawą przed swoim monitorem, a Ty Wędrowcze przed swoim, więc weź także i swoją filiżankę aromatycznej herbaty, lub kawy, odpręż się i poczytaj. 
A o czym będę tu pisać, hym, o planetach, cyferkach, wszechświecie i człowieku, po prostu spróbuję przekazać, moje intuicyjne skojarzenia o ich odziaływaniu na nas. Również opisywać rozkłady kart, które to fascynowały mnie już od dziecka. 
Możliwe że i faktycznie to łatwiej by mi było nagrywać, lecz dla mnie takie gadanie to jak ze samą sobą, to jak "picie do lustra", tak naprawdę to nawet nie lubię rozmawiać telefonicznie, no i pisząc mamy czas na refleksje, choć często niektóre myśli szybciej przemkną, a mówiąc ile razy coś się "chlapnie", a potem żałuje. I mam taką dziadkową dewizę "Pisanie czyni człowieka, rozważnym i dokładnym". 


                                                                                                                            TesaseT