Wczoraj rozpoczęłam tu przygodę nie tyle z pisaniem, a z dzieleniem się z innymi, swymi przemyśleniami. Mam inny blog, gdzie wstawiałyśmy z córką nasze szydełkowe prace.
Ciekawe czy uda mi się nauczyć, jak sprawić by wpisy były interesujące, choć już samo tu pisanie wydaje się fajną zabawą.
A może z czasem i spełni się takie moje małe wielkie marzenie, by mieć takie miejsce pomiędzy sklepikiem, kawiarnią a świetlicą, gdzie przy kawie i ciastku, spotykali by się znajomi i tacy przypadkowi wędrowcy, co tylko wpadli odsapnąć, na pogaduchy o kartach, wróżbach i też o wszystkim i niczym, gdzie też można by wymieniać się, a także i z młodszymi dzielić się, przekazywać np. umiejętnościami ręko- dzielczymi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz