wtorek, 3 czerwca 2025

ROZPOZNANIE POTENCJAŁU 3:6:9


Dziś mamy Moc 3:6:9  trzeci dzień, szóstego miesiąca , dziewiątego roku daje nam energię dziewiątki - Początek i Koniec 
Tak koniec marazmu czas na początek. 
Biorę się za pisanie, no tak ile to już razy miałam wziąć się z powrotem za pisanie tych, przecież tak bardzo ulubionych przeze mnie  wpisów o co dziennych energiach, synchronicznościach. A jednak to codziennie czas przecieka mi, ja piasek  w tej miniaturowej klepsydrze. 
Co nam chcą podpowiedzieć karty jakie to zaprosiły się do rozkładu, a są to z mojej ulubionej talii Wyroczni Wizji; 36 Wpędzenie w pułapkę; 52 Kierunek -Cel - Zamiary wykonania pierwszego kroku; 9 Wsparcie- Dźwiganie ciężaru innych; 11 Harmonia -Balans -Bycie w zgodzie z innymi


Tylko od Ciebie zależy by tkwić w negatywnych emocjach, relacjach czy innych nie komfortowych warunkach. Ja już zrozumiałam, nie szarpię się w tej pajęczej sieci, ale nie jestem też półmartwa jak Frodo, ani też już nie jestem jak postać z 36 karty, ja już mam w ręku ten miecz i coraz bliżej jestem wyrwania się z tej klatki, w którą przecież sama sobie uwikłałam.
Tak przez te 11 lat przerobiłam, wszystkie 51 kart z Wyroczni Wizji, w różnych układach, ai tą 52ą przerabiam teraz, aż z tej myśli, uśmiecham się sama do siebie i monitora, tak dlatego pewnie ten pomysł na 9 i 11 ( ale na razie to tajemnica), tak jestem w punkcie "0". A ta liczba 36 , to też jest symboliczna, gdyż kilka dni temu czytałam, że co 36 lat zachodzi koniunkcja Saturn / Neptun, nawet sobie sprawdzałam  cykliczność i w jakich latach, były opozycji jak i kwadratur tych planet. A daty tych aspektów, a także jak też sobie sprawdziłam ich symbolikę sabianską, to bardzo ciekawie się skopiowały na moich życiowych datach. Neptun w moje urodziny(ciekawie 63 w lustrze 36, w sumie 9) wszedł do Barana, a Saturn kilka dni temu dołączył, i tak pomalutku zacieśniać będą do lutego rodzinny uścisk. Tak sobie znów składam te puzzle z cyferek, symboli i swoich doświadczeń, tylko czy nawet jeśli, jak to przecież wiele razy wcześniej zrobiłam, wyciągnę  prawidłowe wnioski i swego rodzaju zapowiedzi wydarzeń, uda mi się, tym razem do nich konsekwentnie  zastosować. 
Afirmacja : "Staję się  esencją-nasionem wcielenia swojej duszy" "Zasiewam iskry własnego potencjału i wytrwałości w realizowaniu własnych celów i planów" 

Tak koniec z Rybimi iluzjami, określam pierwszoplanowe cele i klaruję swoje marzenia, przecież jestem ascendentalnym Strzelcem, słonecznym Baranem, tym czarnym, czasem może i krnąbrnym, ale zawsze podążającym własnymi ścieżkami. Tworzę własne Wizje, zdejmuję ten hełm (karta 52 WW), bo by naprawdę moje decyzje decydowały o moim przeznaczeniu, potrzebuję mieć nieograniczoną widoczność. Tak przez te kilkanaście lat miałam te przysłowiowe nie tylko różowe okulary, ale klapki na oczach. Do osiągnięcia harmonii, potrzeba udziału innych, ale nie znajdowanie wspólnego języka, skutkuje dysharmonią, a ta z kolei niezgodą i konfliktami. A ja już chyba nie chcę dostosowywać się do innych, jak już to mogę grać solo.  9   Czyż to nie gra pozorów, a jeśli faktycznie, ktoś tylko jak aktor, na pokaz, jest dla ciebie wsparciem. Przejrzyj na oczy, spójrz wokół, ile masz dowodów że ty masz swoją moc i siłę, jesteś przecież tak kreatywna. Więc, hop, ku przeznaczeniu. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz