Dziś chciałabym się podzielić wrażeniami po warsztatach lalkarskich, w których miałam ogromną przyjemność uczestniczyć. Zajęcia odbywały się w CALu , gdzie uczestniczę w wielu zajęciach twórczych, ale też samodzielnie i współprowadzę co niektóre warsztaty np. makramy, krawieckie. Oczywiście te z udziałem dzieciaków są dla mnie niesamowicie satysfakcjonujące, gdyż dzielimy się "naszymi umiejętnościami".
Te lalkowe również dostarczyły mi, nie tylko w trakcie ich trwania wiele radości, ale także myślę że otworzyły przede mną nowe możliwości twórcze.
Bo czyż to nie jest prawdziwa magia, gdy z kilku arkuszy pakowego papieru i kawałka sznurka, udaje się stworzyć lalkę, która może wystąpić przed publicznością.
Zajęcia prowadziła pani Maria (Marysia ) , która jedynie dawała nam wskazówki, co pozwoliło nam na swobodne działanie i rozwijanie własnych pomysłów. Dzięki temu mogłyśmy w pełni zaangażować się w proces twórczy, co było niezwykle satysfakcjonujące.
Ta moja "papierowa lalka", to piękna cyganka Esmeralda.
Także inne lalki stworzone przez koleżanki, otrzymały imiona, a myślę że chyba nie przesadzę również swego rodzaju "dusze".
Zastanawiam się czy to my je wyczarowałyśmy czy to one oczarowały nas.
Tak jak wspomniałam, te warsztaty zainspirowały we mnie nowe twórcze pomysły. Chciałabym założyć grupę lalkarsko teatralną przy naszym CALu. Myślę, że wspólne tworzenie i animowanie lalek, może tak jak podczas tych warsztatów, przynieś wiele radosnych przeżyć i integracji w naszej społeczności.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz