Dostrzegać znaki, łączyć je ze sobą,to tak jak pan w studiu tv, czy ochrony patrzy w ekran z podglądem z kilku kamer, jednocześnie wykonuje inne czynności. Tak mogłabym opisać jak ja funkcjonuję. Dlatego czasem,nie mogę zrozumieć tych którzy patrzą w jeden monitor. Ale do rzeczy dziś jest czwartek i może gdyby nie zwrócona uwaga pod postem na jednej z fejsbukowych grup,że wkradł się chochlik,i zamienił dzień na środę, nie pomyślałabym że także w/g mnie jest dziś środa. Pomyślałam o czym , czy co powinnam przemyśleć z wczorajszego dnia, może też spytać kart. Ale jak to mam w naturze,otworzyłam kolejne strony w mózgowym kompie, czyli jednocześnie układając swój plan zajęć na dziś ( wróciłam niedawno do pisania na kartce takich codziennych harmonogramów), przeglądałam net( tu kilka tematów zasygnalizowało temat uporządkowania spraw które ciążą, przeszkadzają, w spełnianiu swoich marzeń); a także swoje rozpoczęte zapiski, od paru dni je porządkuję,ale zanim usunę czytam je,żeby nie wywalić czegoś co może się przydać. I aż normalnie jak pomysłowy Dobromir,
dostałam kulką w łepetynę, gdy zaczęłam czytać swoje wypociny na temat Chirona ( z marca ), No tak chyba wczoraj pisałam że wszedł w retrogradację, czyli to mam przemyśleć- połączyć. W głowie już mam , ale przelanie tego na klawiaturę,trochę zajmie czasu, a ponieważ zamierzam trzymać się swojego planu działania na dziś,czyli teraz jest czas na porządki domowe, o Chironie napiszę wkrótce. ( dzień-dwa).

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz