środa, 29 maja 2019

Żegnamy maj z Merkurym

Wszystko kiedyś się kończy, tak i miesiąc maj już prawie za nami, nie był to aż tak piękny, radosny maj, jak zazwyczaj oczekujemy od tego wiosennego miesiąca, poprzeplatał nam słońce z deszczem, tak jak i w życiu mamy raz powody do uśmiechu i łez na przemian, a że czasem więcej jest tych nie fajnych chwil, cóż podobno ma to nas wzmocnić, osobiście mam wątpliwości bo gdyby wcześniej Wszechświat mnie nie "wzmacniał", to czy dziś potrzebowałabym pokonywać ból i ograniczenia fizyczne, no chyba że teraz "wzmacnia" mnie do jeszcze wyższego poziomu, ale wolę osiągać poziomy trudności i levele w grach, a nie pokonywać je w życiu czyli poziom easy osiągnąć 4 piętro bez zadyszki i bez przystanku, a hard z torbami zakupów. No cóż życie, można by rzec jednym raz marchewka, a dwa razy kij, drugim odwrotnie tyle że dwie marchewki, a rzadko kij, przecież jednych i drugich wzmocni. Czyżby już Merkurowa kwadratura do Neptuna i opozycja do Jowisza na mnie działały, miałam pisać już o czerwcowych aspektach.

No więc niech mu będzie, napiszemy jeszcze o ostatnich majowych, może to taka dygresja do tego co będzie się działo w czerwcu.
30 maja czwartek o g.03:22 Merkury kwadratura Neptun
31 maja piątek o g.05:11 Merkury opozycja Jowisz
Merkury jak wiemy jest w swoim znaku Bliźniętach, a Neptun w Rybach, Jowisz zaś w Strzelcu także w znakach władanymi przez siebie, więc krótko mówiąc są potężni i skorzy do narzucania swoich wizji planów.
Merkury to inteligencja, rozum, szybkość myśli, kalkulacja i analiza, to nie wierzyć we wszystko co słyszysz i widzisz.
Neptun symbolizuje wyobraźnię, iluzje, wrażliwość, zdolności paranormalne. W Rybach wykazuje brak praktycyzmu, zachowania altruistyczne.
Jowisz symbolizuje zasady ekspansji i rozwoju, inspirację, radość i optymizm, wiarę i uduchowienie, szanse, bogactwo materialne, przekonania religijne. W Strzelcu przejawia większą wiarę własne możliwości, nie zawsze zgodne z prawdą, wiarę w łut szczęścia.


Tak maj kończymy starciem pomiędzy rozumem Merkury a wyobraźnią Neptun, i wiarą w opiekę sił wyższych Jowisz, i tak naprawdę nie chodzi o to co wygra, ale znalezienie kompromisu, i to właśnie dzięki Merkuremu, może nam się udać. Czy gdybym uległa Neptunowo- Jowiszowym wizjom, i kupiła te wszystkie pyszności i smakołyki, i tak "już" potrzebne inne rzeczy, bo przecież zaraz się skończy promocja i trzeba kupić 2 by zyskać złotówkę, a nie posłuchała głosu rozsądku Merkury, to czy wpierw wdrapałabym się tak lajtowo na 4 piętro, no nawet jeśli nie dziś to pewnie za niedługo było by to hard, bo przecież trzeba by te wszystkie specjały wpałaszować.
W tarocie Merkuremu przypisana jest karta z numerem 0 Głupiec, ale to wcale nie taki głupek, przed nim i za nim wszystko, może zwiększyć jak i pomniejszyć.
I tym akcentem Merkury wprowadza nas do pięknego miesiąca czerwca, przygotowując nas do nowych wyzwań, opracowaniu nowych celów, przecież jego domeną jest ruch, stagnacja jest wrogiem życia. Chociaż czasem uważa się że go za mąciciela, to jest on li tylko doręczycielem wiadomości, on nie ma czasu na oceny i osądy, tym zajmują się inni, lecz w swoim domach Bliźniętach i Pannie, ponieważ bardziej analizuje informacje i wiadomości, może też nie wszystkie podać w pierwotnej formie, to jego kupiecka cecha tak przedstawić wady by kupujący odebrał jej jako zalety. Taki mały przykład prawdziwego Merkurego "ta szyneczka jest bardzo smaczna, ale też krucha, więc w trakcie krojenia się pokruszyła, ale szczerze polecam, mnie smakowała" i co ciekawe klienci kupowali i wracali na ponowne zakupy, ale też często bywa zafałszowany (znakiem czy aspektem) Merkury "to firmowy pierwszy gatunek, najwyższa jakość" po odpakowaniu okazuje się bublem. Merkury chociaż jest także patronem złodziei, to jak to kiedyś mówiono "okazja czyni złodzieja" ale tak jak był Janosik, Robin co schudł, to i złodzieje mieli swoje zasady i honor, i chyba tym co babci na rynku zwiną portfelik z rentą to nie patronuje, a najprawdopodobniej to sam dostarcza informacji organom ścigania. Taki to już jest wieczny młody posłaniec bogów, i jak to tatko często z uśmiechem powtarzał "po to ma kowal kleszcze, żeby się nie parzył, i po to ma rodzic dzieci, aby się nie męczyć, więc leć Tesia do sklepu po chlebek", tak też i bogowie- Wszechświat ma Merkurego, który z dziecięcą dumą biega na posyłki. A może i Merkury dorosnął i to co wcześniej dawało radość i dumę spełnienia, stało się uciążliwym obowiązkiem.
Jowisz ( Zeus) to tatko Merkurego, więc ta opozycja w piątek, to taki młodzieńczy bunt, "nie chce mi się biegać z tymi sami wiadomościami, więc niech sobie tatko leci sam i przekaże polecenia boskiej rodzince jak i tym maluczkim na dole".    
 I znów odjechałam od tematu, zgubiłam wątek, więc tylko z okazji 1 czerwca, wszystkim dzieciom tym małym jak i tym trochę starszym, życzę by przyszłe wspomnienia dzieciństwa budziły w nich jak najcieplejsze i radosne uczucia.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz