Poniedziałek dzień Księżyca, 30 czyli ostatni dzień września i ostatnia brama 3:9:3, wbijamy kod i przechodzimy do bramki głównej- wibracji dnia 6, liczby Wenus.
Jakby inaczej, jesteśmy nadal w energiach po nowiu Księżyca w Wadze, czyli z czynnym udziałem Wenus, która jest też tą Jesienią, która już na dobre zadomowiła się i roztacza nad nami swoje energie, dodając nam impulsów do działania, na nadchodzące może nie łatwe miesiące, bo deszczowe i z coraz mniej w nich słonecznych promieni, ale bierz przykład z Natury i otaczaj się kolorami i darami dawanymi przez nią.
Bądź Magiem twórcą swojego życia, zmieniaj z radością Głupca, swoje otoczenie, siebie i swoje wnętrze. Bo właśnie nadchodzi miesiąc październik, który dawniej był ósmym miesiące i tak też brzmi w innych językach Oktober, ale dla nas jego nazwa pochodzi od paździerzy (odpadki od lnu lub konopi), i w używanym obecnie kalendarzu gregoriańskim jest dziesiątym miesiącem roku.
W numerologi 10, to wzmocniona zerem jedynka, liczba początków, a w tarocie to karta Koło fortuny, i taki tak naprawdę jest ten pierwszy miesiąc z czterech z jedynką, jest miesiącem szans i możliwości, które możemy wykorzystać, lub nie, jak zawsze wybór należy do nas. Bo chociaż często wydaje nam się że jesteśmy tylko trybikiem, w Kole Losu, gdyż to raz wspinamy się w górę, by za moment spaś w dół, to jednak te ciągłe zmiany, raz pech a raz szczęście, są w dużej mierze wynikiem naszego działania, chociaż nie wszystkie czynniki możemy zmienić, to my mamy wpływ na końcowy rezultat naszego losu.
Jesteśmy tym jedynkowym Magiem, a zarazem zerowym Głupcem , choć możemy podążać tymi samymi Drogami życia, to każdy otrzymał inny potencjał swoich szans i możliwości, z których skorzysta lub nie.
Robiąc portrety numerologiczne, zauważam takie właśnie zbieżności, a że od dawna chodzi za mną pomysł by opracować swój taki karciano- numerologiczny, choć oczywiście są dostępne opracowania innych, z których czasem korzystam, jednak jak dla mnie jest w nich przesyt "karmy", a równocześnie czegoś mi w nich brakuje, jak na razie to tylko zapiski i przeliczenia, więc wróćmy do opisu.
Koło Fortuny 10 żywioł ognia ( gorący rozdziela, a suchy kształtuje), zawiera Maga jedynka, wzmocniony przez zero Głupca, czerpie i wykorzystuje Moc 8 (przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, nieskończoność).
Koło fortuny przypisane jest Jowiszowi planecie szczęścia, ale jednocześnie mówimy fortuna kołem się toczy, bo Jowisz daje nam szczęście, ale to my zbyt wierząc w swoje umiejętności, lub wątpiąc w siebie, wkładamy ten kij w szprychy tego koła, a efekcie kraksa, ale jeśli potrafimy zjednoczyć umiejętności, wiedzę Maga i wiarę w szczęście Głupca, to tak zósemkujemy koło, lecz w przemyślany sposób, by móc je wykorzystać jak fizyk do zagięcia czasu i przestrzeni. I taki jest październik.
Październik zaczyna się we wtorek, czyli dzień Merkurego.
3 czyli 3:10:3, rano Pluton rusza w bieg prosty, a Merkury wchodzi do Skorpiona, gdzie 31 zacznie się cofać,
12 (12:10:12/ 3:1:3) Merkury trygon węzeł Księżycowy
21 (21:10:12/ 3:1:3) Merkury trygon Wenus
30 ( 30:10:03/ 3:1:3) Merkury koniunkcja Wenus
to właśnie też takie październikowe tunele czasoprzestrzenne.
Co i do czego mogą nas poprowadzić, Pluton- Hades władca Podziemia i Merkury- Hermes boski posłaniec? Gdzie szukać podpowiedzi, jeśli choć podążamy w jednym czasie i tymi samymi drogami, to każdy widzi siebie i odczuwa inaczej trudy czy wygody.
Merkury to karta Maga, Pluton to Sąd Ostateczny (Odrodzenie) , Głupiec to Uran, więc czas na zmiany, na nowe miłości, związki, czułość i dostatek, ale to także nowe obowiązki, troski tak jak na tarot-owych 10, i tu mamy nasze podpowiedzi.
Tak jak dla mnie październik, często był to miesiąc zmian, w pierwszych latach dzieciństwa i młodości, tylko imieninowego Głupca lekcje, ale to już 38 i 24 lata jak to najpiękniejsze z trzech jakie otrzymałam podarunki od Wszechświata.
Październik to taki miesiąc obfity w imieniny, śluby, i inne uroczystości rodzinne, czasem więc trudno zachować Równowagę, a także pogodzić rozsądnie hojność z portfelem, a u mnie przecież to tylko pierwszy miesiąc imieninowo- urodzinowo- rocznicowy, tyle że w październiku to w jednym dniu mam takie 3 w jednym.
Tak mnie więc Merkury z Plutonem, w nowych barwach jesieni, także zabierze na sentymentalne podróże w przeszłość, podczas teraźniejszych radosnych dni, z wybieganiem z niepewnością co przyniesie przyszłość.
Tak bardzo chciało by się być tym Magiem i zaczarować ją jak najlepszą dla tych, których kochamy, ale przecież to co nam się wydaje być dla nich najlepsze wcale nie musi im się podobać, czy być zgodne z ich przeznaczeniem.
Ważniejsze październikowe aspekty https://za9b.blogspot.com/2019/09/pazdziernikowe-niebo-w-skrocie.html



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz