sobota, 21 września 2019

Inspiracje,

Lato, lato i po lecie.... , no nie jeszcze mamy tę ostatnią sobotę i niedzielę tegorocznego lata, lecz chociaż w poniedziałek o 6:24 Słońce wzejdzie jeszcze w Pannie, to dokładnie o 9:50 Słońce przejdzie przez punkt 0 Wagi, rozpoczynając Jesień, na naszej półkuli północnej, a po przeciwnej stronie globu nastanie wiosna.
Żegnając więc lato, zapytałam za pomocą kart, jakie to dziś  bramy Uniwersum przed nami otwiera na nadchodzący czas władania Jesieni czyli Wenus władczyni Wagi. Ponieważ to dziś takie numerologiczne wibracje liczbowe gdy skrócimy do dwu cyfrowego zapisu 21.09.12 i do jedno cyfrowego 3.9.3 a w sumie mamy wibrację dnia 6, liczbę Wenus czyli kreatywności intelektualnej i jej stymulowanie, harmonii i równowagi, miłości i troski.
Aspekty jakie zachodzą na niebie może nie są zbyt łatwe, lecz przecież to właśnie trudności, a czasem całkowita klapa  jest motorem do działania, szukania rozwiązań problemów.
I tak też mówią karty otwierają się przed nami bramy:
Karta kamień- Agat ognisty- znak zodiaku- Skorpion, Strzelec, Waga - czyli czas jesieni, jest to karta podziału, ruchu, narodzin nowych idei i pomysłów, początków, twórczego zapału, domu i rodziny, oczyszczania.

                              Wyrocznia- 23 Zapewnienie schronienia,



Ukryta Mądrość - 32 Tancerze Słońca- radosne działanie, celebracja życia, dostatek




Boski tarot- XVIII Księżyc, żywioł woda, ast. Ryby,
rada; Wsłuchaj się w głębię swojej podświadomości. Twoje sny mogą       udzielić wszelkich odpowiedzi.






XVI Wieża- maga, żywioł ogień, astro logicznie- Mars,  Rada: Masz wybór, by znaleźć siłę do zmiany (piorun kulisty) albo być zdanym na jej łaskę.








Dziewiątka denarów, ast. Wenus w Pannie.  rada: Upiększaj
swoje otoczenie
Król denarów, kombinacja żywiołów, ast. ostatni dekanat Barana, dwa pierwsze Byka, rada; Długie oczekiwanie na satysfakcję popłaca




Lenormand - 42 Kompas, 40- Maski = 38 Mosty
Te bramy Inspiracji które się przed nami otwierają, czyli nowych pomysłów, projektów tych krótko terminowych jak i długofalowych, powinniśmy opierać na gruncie miłości, troski i opiece nie tylko własnej grządki.
Ciekawe że kiedy położyłam te karty, mąż włączył TV i akurat mówiono o protestach w sprawie środowiska, a zaraz była rozmowa z antropologiem o chronieniu w amazońskiej puszczy plemion, które nie miały jeszcze kontaktu z cywilizacją, a takie naprawdę są.
Niby ta sama frakcja, ale w tym wszystkim jest ta nasza cywilizacyjna hipokryzja, tu pilnujemy by mogli sobie żyć jak, żyli przez setki lat, nie ingerujemy w ich leczenie, wierzenia. To bardzo dobrze, także że są też jeszcze miejsca gdzie i zwierzęta mogą żyć swobodnie, gdzie mogą rozmnażać, zżerać się tak jak mają to w swych zwyczajach. Pewnie kiedy ogląda się takie sceny, nakręcone z ukrycia to trochę przykro, jak lew zjada małą gazelę, ale taka jest natura i miejmy nadzieję że uda się jej obronić przed nami. Bo wcale nie chronimy, jesteśmy jak szarańcza. Tak słucham ostatnio jak to walczą z węglem, tylko o ile jest mniej budynków, w których się pali w piecu, a ile jest razy więcej aut, przecież jeszcze te dwadzieścia lat temu kiedy zamieszkałam w centrum, paliliśmy w piecach tak jak większość w okolicznych kamienicach, ale na podwórku stały 1-3 aut, ale tak jak systematycznie malała ilość pieców, ( trzy lata temu przed wyprowadzką, jeden sąsiad palił), to aut rosła, no i oczywiście z dwóch małych pojemników do trzech dużych puch śmieci na podwórku.  I tu też, kto dziś np. po jajka idzie z tytką po mące, wszystko mamy zapakowane i porcjowane, a chorób jakoś więcej,
Czy naprawdę nadchodzi zapowiadany czas kiedy te nasze Wieże runą, jak wieszczy wielu ostatnio,(p. Jackowski i inni) a jeśli nawet tak, to myślę że ponieważ nie wiele możemy zrobić, by temu zapobiec, to oczywiście w pewnym sensie trzeba być przygotowanym, może nie jak prepersi, czy popadać w jakieś depresje czy modły.
Ojeku a miało być radośnie, cóż takie energie ostatnich chwil Panny, żegnamy lato, trzeba jeszcze uporządkować i zorganizować, przyszykować się na czas zimy.
Trzeba bez względu na wszystko starać się normalnie i godnie żyć, będzie co ma być, a Ty tańcz choćby płonął świat, a świat zmieniaj od siebie i wokół siebie, oczywiście że nie będziemy wyprowadzać się do lasu, ale ja nawet chociaż ostatnio dzięki"dbaczom środowiska" większe opakowania są droższe, kupuję XL płynów, proszków, czy oleju, makaronów, a większą torbę na zakupy mam zawsze zwiniętą w torebce, nie biorę zrywek, jak już inni przyniosą to wykorzystuję je na maxa.
Tak mamy użyć swoich wewnętrznych kompasów, wyznaczyć nowe lub skorygować wcześniejsze plany, projekty czy marzenia, pragnienia, myślę że karty podkreślają, byśmy zwrócili uwagę na to co będzie się działo w  nadchodzącym tygodniu, a zaczyna się przecież Równonocą w poniedziałek, w sobotę zaś kończy nowiem w Wadze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz