środa, 11 września 2019

W bramce 3 czy 9 "Zong" czy "Win"


Ciekawe daty września, takie małe energetyczne bramy, bo liczby jak i gwiazdy także tworzą aspekty. Jeśli 8 otwierały Bramę Lwa, to jakie to kosmiczne wrota- bramy się w te dni otwierają? 
Wrzesień jest dziewiątym miesiącem, więc i jego wibracje to energia liczby 9 i Neptuna, który jest władcą Ryb i  bardzo dobrze czuje się w znaku Lwa, więc może tylko zamknie tą sierpniową, a czy otworzy inną i jaką?  Myślę że związane energetycznie z nadchodzącą pełnią Księżyca w Rybach, jak też z tymi wspomnianymi aspektami Jowisza i innych planet w poprzednim poście. 
Każda liczba ma swoją magię i cudowną moc , czy to samodzielnie, czy w kombinacji, przekazują nam wiadomości od Wszechświata. 
  3.09.2019      3.9.12   3.9.3 / w 6                    9.09.2019     9.9.12     9.9.3 / w. 3
12.09.2019    12.9.12   3.9.3 / w 6                  18.09.2019   18.9.12     9.9.3 / w. 3
21.09.2109    21.9.12   3.9.3 / w 6                  27.09.2019   27.9.12     9.9.3 / w. 3
30.09.2109    30.9.12   3.9.3 / w 6   

Najpierw może mała ściąga
1- Słońce znak Lwa (chcę)
2- Księżyc znak Rak (czuję)
3- Jowisz znak Strzelec (widzę) 
4- Merkury znak Panna/ Bliźnięta (analizuję)
5-  Mars  znak Baran (jestem)
6- Wenus znak Byk (posiadam)  / Waga (równoważę)
7- Saturn znak Koziorożec (używam)
8- Pluton,  znak Skorpion  (tworzę) / Północny węzeł ( przeznaczenie)  
9- Neptun, znak Ryb (wierzę) /Południowy węzeł (karma)
0- za liczbą wzmacnia, przed osłabia energię liczby  Uran / Wodnik (wiem)
Sama cyfra 9 uważana jest za liczbę mistyczną, gdyż powstaje przez pomnożenie przez siebie trójki, która w wielu kulturach jest liczbą świętą (3 - Jowisz)
W numerologii dziewiątka symbolizuje odwagę, temperament, niezależność, sukces, kryje się za nią oryginalność, błyskotliwość oraz inicjatywa, oraz  będąc ostatnią w ciągu od 1 do 9 – oznacza także pełnię i doskonałość, spełnienie. 
Dziewiątce przypisana jest planeta Neptun i rządzony przez niego znak Ryb, które to związane są z idealizmem, duchowością poświęceniem, z muzyką i tańcem- z najwyższymi tęsknotami ludzkości, w negatywie pozerstwo, samooszukiwanie się, iluzje, narkotyki, alkohol i inne, oraz także dziewiątka związana jest z południowym (wstępujący) węzłem lunarnym, ( karma: nagroda za czyny w tym i poprzednich wcieleniach). 
Gdyby tak spojrzeć na cyfry w dacie jak swego rodzaju szyfr, 2- Księżyc, 1- Słońce, 9- Neptun, w sumie 3- Jowisz, czyli rok w energiach Jowisza z ważnymi aspektami Księżyca i Słońca (pełnie i nowie) związane z Neptunem, a taki nów mieliśmy 6 marca, coś zaczęliśmy ale jak pisałam to mogą być długo terminowe zamierzenia,
https://za9b.blogspot.com/2019/03/marzec-poczatek-poczatku.html  
 ,a teraz będziemy mieć pełnię więc może nie tyle zbierać, ale podsumowywać co już udało się zrealizować i po skorygowaniu (Słońce w Pannie), to co uznamy za wartościowe i nam potrzebne kontynuować, a co się nie sprawdziło czy okazało się błędem odrzucić. 
Tak jak Tezeusz rozwijał złotą nić, by nie zbłądzić w labiryncie Minotaura, tak też i my pomału podążamy za niewidzialnymi nićmi, tylko że takich jak my po labiryncie życia krąży więcej i każdy snuje swoją nić, i jak tu w tej pajęczynie rozpoznać tę "naszą".  
Bo każdy ma swoją nić i dla każdego otwierają się kosmiczne bramy, chociaż wyglądają prawie identycznie, to jednak na każdego czeka coś innego, dla jednych będą to dopiero wyzwania dla drugich nagrody za już wykonane. 
Dlatego też każdy sam zdecyduje czy podąży zgodnie ze swoją intuicja i czy przekroczy któreś z tych bram, czy może tylko zajrzy i uzna że nie ma tam nic wartościowego dla niego, przecież także nie każdy dostrzeż czy dla niego, to zielone a może czerwone światło od Wszechświata.
Tak błądzimy po labiryncie, przechodzimy przez kolejne bramy i bramki, trochę jak w grach komputerowych, wybieramy a czasem "coś" samo nas przenosi w  kolejną instancję, wykonujemy zadania, zbieramy doświadczenia i tak wciąż mając nadzieję że nie zobaczymy napisu "zong" czy "game over".
W tym roku mieliśmy takie większe bramy w marcu  3:3:3, ale taką wyjątkową- 12 grudnia (chyba już gdzieś o niej wspominałam) taką prawdziwie boska brama 3:3:3 lub 12:12:12, a może to będzie (02.02.2020/ w8 trochę ciarki przechodzą Księżyc- Uran= Pluton), ale na razie mamy te Jowiszowo- Neptunowe czyli "wierzę że to co widzę, jest tym co chciałbym naprawdę odczuwać".
"Wiara czyni cuda" tak więc wierzmy że te układy cyferek są takimi przejściami kiedy nasze życzenia mają moc sprawczą, i nawet najbardziej pesymistyczne prognozy i przepowiednie możemy odwrócić i zmienić na te pozytywne i optymistyczne. 

Tak więc raz rozwijamy nitki i tworzymy misterne wzory, a czasem bezładne i niedbałe plątaniny, jedne i drugie niezależnie jakimi predyspozycjami czy talentami zostaliśmy obdarzeni, są naszymi wyzwaniami i lekcjami jakie powinniśmy przerobić, a że czasem nie otrzymujemy satysfakcjonującej nas zapłat nie jest "złośliwością losu" ale kolejnym wyzwaniem. Właśnie pomyślałam o swoich pracach, hym to były lekcje pokory, kiedy inni sprzedawali swoje wyroby na pęczki, a na moje trafiali się nieliczni klienci, a może miałam i mam nauczyć się "sprzedawać siebie", bo przecież cudzy towar potrafię bardzo dobrze sprzedać. No tak uwierzyć w siebie, a co ważniejsze docenić siebie to zadanie dla wielu z nas.
Przed nami pełnia Księżyca, ale o tej żniwnej pełni w następnym wpisie, czyli jutro.....



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz